Golden Rose Velvet Matte Lipstick

Nadszedł nowy rok, co oznacza, że na wielu blogach znaleźć można posty z serii 'kosmetyczni ulubieńcy roku' i szczerze przyznam, że ja również zastanawiałam się nad opublikowaniem takiego wpisu, jednak uznałam, że raz - byłabym nieco spóźniona (co jest już chyba normą), dwa - o wszystkich nowościach kosmetycznych i tym, jak radzą sobie na mojej twarzy, piszę na bieżąco na Instagramie. Przeglądając swojego bloga zauważyłam jednak, że brakuje tutaj bardzo ważnego wpisu! Wpisu o moich ulubionych (zaraz obok MACa) pomadkach! Seria Velvet Matte skradła moje serce i choć większość sięga aktualnie po pomadki w płynie, ja wciąż wracam do tych tradycyjnych.



Golden Rose zamknęło swoje pomadki w gustownych bordowych opakowaniach ze złotymi napisami, które niestety ścierają się od noszenia w torebce/kosmetyczce, więc po czasie nie wygląda to zbyt estetycznie, za co wielki minus. Cena jest śmiesznie niska, jak na pomadkę tej jakości, a w opakowaniu dostajemy całkiem sporą ilość produktu, bo aż 4,2g.



Same pomadki są rewelacyjnej jakości. Mocna pigmentacja. Matowe, ale jednocześnie aksamitne i kremowe wykończenie. Wspaniała trwałość! Zawsze stawiam na nie, kiedy wiem, że nie mogę lub nie chcę poprawiać makijażu ust w ciągu dnia. Ufam im w stu procentach, choć nie są to produkty zastygające, więc mogą minimalnie się odbijać! Zjadają się równomiernie, nie tworzą brzydkiej, odcinającej się linii wewnątrz ust. Mają subtelny, ledwo wyczuwalny zapach. Na pewno nie będą drażnić osób, które mają wyczulone nosy. Jednak największą zaletą, moim zdaniem, jest fakt, że pomadka nie podkreśla żadnych niedoskonałości i suchych skórek, co oznacza, że nawet, kiedy mamy 'gorszy dzień' - możemy spokojnie zaaplikować ją na usta (równie dobrze sprawdza się nałożona na balsam).



Na uwagę zasługuje także świetny, ułatwiający pracę kształt pomadki. Końcówka jest idealnie ścięta, co pozwala na precyzyjną aplikację, choć ja i tak jestem zwolenniczką stosowania konturówki niezależnie od tego, jaki produkt nakładamy na usta.


Producent przygotował bardzo szeroką gamę kolorystyczną, która stale jest poszerzana o nowe odcienie, więc każda z nas, z pewnością, znajdzie coś dla siebie! Aktualnie na stronie Golden Rose dostępnych jest 39 kolorów. Muszę przyznać, że moim ulubieńcem jest numer 03 - idealny, ciepły beż, którego tony możemy modyfikować odpowiednią bazą pod spodem. Wielokrotnie, pod zdjęciami na Instagramie, pytałyście, jaką pomadkę użyłam - w większości przypadków okazywało się, że to właśnie 'trójeczka'.

 (od lewej strony: 04, 03, 02)

 (od lewej strony: 07, 06)

 (od lewej strony: 14, 13, 11)

 (od lewej strony: 20,19)

(od lewej strony: 30, 29, 28)

(na ustach: konturówka Pierre Rene Lip Matic 07 + pomadka Golden Rose Velvet Matte 03)

Jestem pewna, że większość z was już próbowała lub posiada w swojej kolekcji pomadki z serii Velvet Matte. Podzielcie się swoimi ulubieńcami! A może jakiś inny produkt skradł ostatnio wasze serca?
Jo ♥ 

13 comments

  1. Replies
    1. Same najlepsze! Kiedy mnie malujesz? :D

      Delete
  2. Mam 30 i na pewno jeszcze jakąś przygarnę, super szminka. Ten głęboki fiolet wygląda nieziemsko, ale pewnie rzadko miałabym okazję go nosić :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Za takie pieniądze warto kupić sobie jakiś wyjątkowy odcień! Zwłaszcza, że pomadki mają świetną jakość :)

      Delete
  3. Właśnie takiego posta szukałam, a raczej posta z takimi zdjęciami. Ciężko trafić na takie które dobrze oddają kolory.
    Buziaki:*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! Staram się nie podkręcać zdjęć ze swatchami, żeby wyszły jak najmniej przekłamane ;)

      Delete
  4. Mam ich mnóstwo, uwielbiam! :)

    ReplyDelete
  5. Boskie rzęsy:D Pomadki znam i uważam, że są super:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! Ze wszystkich, które testowałam do te pory House of Lashes mają najlepsze!

      Delete
  6. Anonymous28/1/17 19:45

    Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy i jesteśmy pod wrażeniem, będziemy zaglądać częściej! :heart: Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia w udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/
    Trzymamy kciuki i pozdrawiamy!

    ReplyDelete
  7. Mnie najbardziej przypadł do gustu odcień 30 ;)

    ReplyDelete