HD Liquid Coverage

'Nowość' - słowo, które w Blogosferze działa niczym magnes. Każda z nas na własnej skórze chce przetestować działanie nowych produktów, zwłaszcza, kiedy zdążyły one zebrać masę pozytywnych recenzji zaraz po pojawieniu się na sklepowych półkach. Podkład Catrice nie jest tutaj wyjątkiem. Do tej pory trzeba o niego 'walczyć'. Ostatnio dowiedziałam się nawet, że w Hebe organizowane są zapisy! I to nie jest żart! Fakt, już teraz mogę wam zdradzić, że jest to jeden z najlepszych podkładów drogeryjnych, ale czy powinnam czuć się wyjątkowo, bo udało mi się go 'wychodzić'? Dżizas, to tylko kosmetyk...



Catrice HD Liquid Coverage to podkład kryjący o lekkiej formule. Producent obiecuje, że uzyskamy za jego pomocą efekt drugiej skóry. Faktycznie, nie jest on ciężki i choć zastyga na twarzy - absolutnie go nie czuć. Stopień krycia określiłabym jako średni, jednak można go budować za pomocą kolejnych warstw - nawet wtedy wygląda naturalnie. Daje matowe wykończenie i przepiękny efekt na twarzy. To taki Photoshop w butelce. Magia. Cera jest rozświetlona, ale nie świeci się. Bardzo trwały, nie ściera się, nie waży (niezależnie od ilości nałożonych warstw), nie ciemnieje i nie wymaga poprawek w ciągu dnia. Ma przyjemną płynną konsystencję, z którą łatwo się pracuje. Jest też łaskawy dla przesuszonych na twarzy miejsc. Nie jestem wielką fanką korektora Catrice, którym wszyscy się zachwycają, ale ten podkład całkowicie skradł moje serce. Idealny do zdjęć, ale i noszenia na co dzień. Pokazywałam wam już efekt na twarzy na moim Instagramie.



Na uwagę zasługuje gama kolorystyczna. Odcień 010 Light Beige jest naprawdę ładnym i neutralnym kolorem, który będzie pasował większości osób z jasną karnacją. Reszta kolorów także nie wpada w jakieś dziwne pomarańczowe tony, chyba firmy w końcu się ogarnęły i zaczęły produkować odcienie, które da się nosić! Podkład ma też piękny, typowy dla produktów Catrice, zapach - delikatny, kwiatowy, lekko pudrowy, co sprawia, że poranne nakładanie makijażu staje się jeszcze przyjemniejsze.




Jak to w każdym, nawet najlepszym, kosmetyku, nie zabrakło wad. Opakowanie... Tragiczne. Szklana, matowa buteleczka wygląda pięknie! Sama forma aplikacji też nie jest uciążliwa, ale już czuję, że pipeta mocno wpłynie na wydajność produktu. Za każdym razem, kiedy go używam mam wrażenie, że się kończy. Aplikator nie nabiera zbyt wiele podkładu, a że ja lubię porządną 'tapetę', muszę zanurzać pipetę kilka razy. Już drżę na myśl o tym, że może mi się skończyć! I co wtedy? Znowu polować czy od razu wpisać się do zeszytu i czekać na telefon?



Dajcie znać, czy używałyście już nowego podkładu Catrice czy wciąż za nim chodzicie, a może zupełnie was nie interesuje? Z pewnością jest to jeden z najlepszych podkładów drogeryjnych, nawet pomimo opakowania, a uwierzcie mi - testowałam tego mnóstwo! Bardzo trwały, daje piękny efekt na twarzy, a cena jest śmiesznie niska, więc bierzcie, jeśli tylko uda wam się na niego 'wpaść'.

Jo 

10 comments

  1. Zawsze za w czasu możesz kolejną buteleczkę zamówić przez internet. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ooooo, nie! Czy to oznacza zakupy online? :x

      Delete
  2. Nie używałam go ale po takiej recenzji to aż grzech go nie kupić! ❤

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jak gdzieś go dorwiesz, to koniecznie spróbuj :)

      Delete
  3. Nie wiem który już miesiąc z kolei nie mogę go dostać ani stacjonarnie ani online. Podejrzewam, że jeszcze trochę na niego poczekam...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miałam dokładnie to samo, aż zaczęłam jeździć po największych zadupiach i znalazłam jedną, jedyną buteleczkę :x Ale pewnie szał w końcu minie. To samo było na początku z korektorem Catrice!

      Delete
  4. Długo się przed nim broniłam, ale w końcu się skusiłam i.. rzeczywiście jest hitem! Pięknie wygląda na twarzy, choć niestety minimalnie przesusza mi skórę. A tak w ogóle to zupełnie nie wiem dlaczego wcześniej Cię nie obserwowałam, ale już to zmieniłam - obiecuję poprawę ♥ :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja początkowo byłam bardzo zniechęcona, ale to właśnie przez jego dostępność!
      Nie mam pojęcia, ale ja chyba Ciebie też nie obserwuję! Już naprawiam swój błąd :)

      Delete
  5. Słyszalam bardzo dużo dobrych opinni na temat tego podkładu i chyba sie
    wreszcie na niego skuszę :*
    Obserwuję i zapraszam do nas :*


    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2017/02/jaki-odpowiedni-pokad-wybrac-z-lirene.html

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jeśli tylko masz okazję, próbuj! Po opisach podkładów na Twoim blogu, myślę, że ten przypadnie Ci do gustu :)

      Delete